Kim jest prosument i jak nim zostać?

Produkcja energii elektrycznej z paneli fotowoltaicznych to kluczowy element transformacji energetycznej polskiej gospodarki. Instalacje PV powstają przy domkach jednorodzinnych, przedsiębiorstwach, gospodarstwach rolnych czy budynkach użyteczności publicznej. Wszyscy właściciele mikroinstalacji wraz z podłączeniem do sieci dystrybucyjnej mogą stać się prosumentami. Co to oznacza? Czy bycie prosumentem opłaca się bardziej niż sprzedaż energii?

Słowo prosument powstało z połączenia dwóch innych pojęć: ‘konsument’ oraz ‘producent’. Istota prosumcji jest wypadkową znaczeń ujętych we wspomnianych sformułowaniach. I tak za prosumenta uznaje się podmiot, który jednocześnie wytwarza energię i wykorzystuje ją na własne cele. Definicja ujęta w ustawie o odnawialnych źródłach energii mówi także, że prosument ma możliwość magazynowania nadwyżek wytworzonej energii lub przekazywania ich do sieci energetycznej.

Jeszcze do niedawna prosumentem na rynku fotowoltaiki mogłyby być tylko gospodarstwa domowe. Wraz z nowelizacją ustawy o OZE z dnia 2019 roku taką opcję otrzymały także małe i średnie przedsiębiorstwa pod warunkiem, że produkcja prądu nie stanowi przedmiotu przeważającej działalności gospodarczej. Istotną przesłanką prawną statusu prosumenta dla MSP stanowi także moc instalacji. Tylko zestawy o wielkości do 50 kWp mogą korzystać z systemu opustów. Farmy fotowoltaiczne w całości objęte są innymi uregulowaniami prawnymi.

System opustów dla firm

Magazynowanie energii wyprodukowanej z fotowoltaiki we własnym zakresie nadal jest kwestią trudną do zrealizowania. Odpowiednie akumulatory, choć dostępne u renomowanych dostawców są bardzo drogie. Również falowniki hybrydowe z obsługą magazynów energii nie należą do rozwiązań efektywnych ekonomicznie. Bez wdrożenia atrakcyjnego systemu dotacyjnego trudno spodziewać się, że ta kwestia rozwinie się w najbliższym czasie.

Brak własnych akumulatorów to jednak nie problem. W Polsce z powodzeniem działa system opustów, dzięki któremu nadwyżki energii mogą być oddawane do sieci energetycznej, a następnie odebrane w ciągu kolejnych 12 miesięcy od daty jej wprowadzenia niemal bez ponoszenia kosztów. Zakład będący właścicielem danej sieci dystrybucyjnej, która pełni rolę wirtualnego magazynu energii, pobiera stosowną „opłatę” w postaci zatrzymania 30% przekazanej do sieci energii (dla instalacji powyżej 10 kWp) lub 20% (dla instalacji poniżej 10 kWp). Rozliczenie nie polega więc na zapłacie w gotówce, a jedynie zmniejszeniu dostępnej puli prądu do wykorzystania. W sytuacji, gdy nasza mikroinstalacja fotowoltaiczna wyprodukuje mniej niż potrzebujemy, możemy dalej korzystać z prądu, kupując go po rynkowej stawce u dostawcy.

Dzięki systemowi opustów prosumenci mają zapewnioną ciągłość dostaw energii. Mogą z niej korzystać nie tylko na bieżąco w ramach tak zwanej autokonsumpcji, ale także nocami czy w dni pochmurne. Brak zarabiania na produkcji jest w pełni zrekompensowany oszczędnościami, jakie firma generuje nie płacąc olbrzymich rachunków za prąd.

Czy warto być prosumentem?

Na to pytanie każdy przedsiębiorca musi odpowiedzieć sobie we własnym zakresie. Zalet tego rozwiązania jest bardzo wiele:

  • Efektywny system rozliczania.
  • Obniżenie rachunków za energię elektryczną.
  • Poprawa wizerunku firmy i zwiększenie jej wartości.
  • Dbanie o środowisko naturalne.
  • Uniezależnienie się od decyzji rządu dotyczących kolejnych podwyżek i nowych opłat.
  • Duża trwałość fotowoltaiki.
  • Szybki zwrot z inwestycji.
  • Rozliczenie energii w dłuższym cyklu rozliczeniowym.
  • Brak konieczności pozyskania pozwolenia na budowę oraz koncesji na wytwarzanie energii.
  • Brak opłaty przyłączeniowej.
  • Możliwość otrzymania dofinansowania ze środków krajowych lub europejskich.

Alternatywą dla przedsiębiorcy pozostaje produkcja energii i dalsze jej sprzedawanie. To rozwiązanie ciekawe, jednakże przy dobrze dobranych instalacjach zazwyczaj mniej opłacalne niż bycie prosumentem. Posiadanie umów rozdzielonych (umowa sprzedaży i dystrybucyjna) i w konsekwencji odsprzedaż nadwyżek prądu jest uzasadnione w sytuacji, gdy w momencie rzeczowej realizacji przedsięwzięcia inwestor nie posiada umowy kompleksowej i nie może jej zawrzeć w niedalekiej przyszłości. Inną okolicznością może być brak miejsca na montaż odpowiedniej instalacji. Prosumenci są zobligowani do nabywania braków energii od sprzedawcy zobowiązanego, co zazwyczaj wiąże się z wyższymi kosztami. Jeśli do zakupu pozostaje niewielka ilość energii, wyższa cena nie ma dużego znaczenia. Jeśli jednak nasza instalacja produkuje znacząco mniej niż wynosi zapotrzebowanie, warto rozważyć inny model prowadzenia rozliczeń.

Umowa kompleksowa – czy można wybrać dowolnego sprzedawcę?

Wybór firmy instalacyjnej do dopiero pierwszy krok na drodze ku produkcji energii elektrycznej dla własnej firmy. Bardzo ważnym elementem dopełniającym wymagane formalności jest zawarcie umowy kompleksowej. Autorzy nowelizacji ustawy o odnawialnych źródłach energii wspominają, że ten obowiązek ma za zadanie wspomóc powiązane strony w dokonywaniu wzajemnych rozliczeń, szczególnie w kontekście kwantyfikacji opustów. W praktyce umowy tego typu są swoistą nowością dla większości małych i średnich przedsiębiorców. Ograniczają one także możliwość wyboru sprzedawcy energii, gdyż zgodnie z przepisami zawarcie umowy kompleksowej jest możliwe wyłącznie ze sprzedawcą, który posiada umowę GUD-K z dystrybutorem. Ci zasadniczo proponują mniej korzystne ceny za zakup brakującej energii.

Podsumowanie

Nowelizacja ustawy o odnawialnych źródłach energii z 2019 roku otworzyła nowy rozdział w energetyce prosumenckiej dla firm. Przedsiębiorstwa generujące stosunkowo niewielkie zapotrzebowanie na prąd mogą, podobnie jak gospodarstwa domowe, włączyć się w system opustów. Przy dobrze dobranej mocy instalacji, pokrywającej bieżące zapotrzebowanie w około 100%, pozwala to zaoszczędzić firmie znaczne ilości gotówki. Bycie prosumentem to także korzyści wizerunkowe, środowiskowe i rozliczeniowe. Duże firmy, dla których podpisanie umowy kompleksowej jest rzadkością, nadal korzystają z modelu sprzedaży nadwyżek do zakładu energetycznego.